RSS
 

Cisza

12 kwi

Płacz dziecka. Kręcący się bęben pralki. Rozmowa sąsiadów. Szczekający pies. Stuk rurek przy kontenerach na śmieci. Gwizd, potem krzyk, potem rechot. Pomruk sąsiada (chamy tak się do siebie zwracają: wykrztuszają konieczne kwestie, wulgarne, głośno i niewyraźne, jakby wypluwali gwoździe, co nie jest takim złym porównaniem, bo to, co mówią, jest zazwyczaj ostre, zardzewiałe, groteskowo powyginane, odpychające). Szum samochodowych opon. Ruch wskazówek zegara, ruch wskazówek drugiego zegara. Pocieranie czymś o kawałek drewna. Stuki, na które składają się kroki, stąpania raczej, uderzenia w ścianę, jakieś upadające przedmioty. Przejeżdżający tramwaj. 

Mówią, że czasem można usłyszeć bicie własnego serca, ale w mieście usłyszy się je dopiero po tym, jak zobaczy się gwiazdy. 
Hałas, nie do wytrzymania, nie do zatrzymania, terror, niewyobrażalna męczarnia, nieskończony odgłos wszystkiego.
 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. enregistreur audio

    11 października 2012 o 01:20

    enregistreur audio…

    Cisza | nacodzien blog…

     
 

  • RSS