RSS
 

Poniedziałek

06 lut

Obejrzenie „Konia turyńskiego” Bela Tarra  przypomina nasze fatalne, fatalne duchowe uwikłania. Warto więc po tym filmie sięgnąć po „Pinę” Wima Wendersa , która trochę rozweseli, a przede wszystkim uświadomi uwikłania cielesne (ważność ciała i jego obcość).
Co począć, pozostaje po „Pinie” sięgnąć po „Historię ciała” 
, która skrywa część tylko, malutką, odpowiedzi. Warto przeczytać także „Tygodnik Powszechny” poświęcony Wisławie Szymborskiej  , która mówi nam, że czasem udaje się żyć z demonami. Po takim popołudniu może poczujesz się lepiej.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS