RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2010

Hawajskie fajerwerki

31 gru
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Synonimy kutasa – Jarosław Marek Rymkiewicz

28 gru

Synonimy kutasa – Jarosław Marek Rymkiewicz (w: tegoż, Samuel Zborowski, Warszawa 2010, s. 251-255)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Arlekin

25 gru

Nie bój się. Za długie rękawy, zbyt szerokie nogawki mogą być twoim pancerzem (głupie to słowo). Czymś na kształt płaszcza-niewidki.

Masz głęboko osadzone oczy, skośnie i ciemne, które zawsze możesz zmrużyć, zamknąć. Oczy-niewidki.

Dziwny ten kapelusz. Biały, założony na jeszcze jeden – czarny. I ten
niepotrzebnie strojny kołnierz z koronki. Ściągnięte brwi, mocno
nakreślone usta, pełne-puste tło, które może być, na przykład, płonącym
lasem.

Nie mogę oderwać oczu, tyle tutaj niewyrażonego bólu, niewykrzyczanego
cierpienia, to bardzo głośne zdjęcie. Staniesz, odwrócisz wzrok,
zaciśniesz pięści w za dużych kieszeniach i cała będziesz płaczem, i
cały będziesz płaczem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Znalezione pod choinką

24 gru
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wydrążenie – Andrzej Franaszek

23 gru

Wydrążenie – Andrzej Franaszek (w: A. Franaszek, Przepustka z piekła, Kraków 2010)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Rzadki przypadek okaleczenia w trakcie defekacji

18 gru
Dwudziestoletni malarz po skończeniu pracy wylał rozcieńczalnik do toalety, nie spłukując go. Siedząc na sedesie, wrzucił do środka resztę papierosa, co spowodowało powstanie ognia. Kiedy przyjęto go do szpitala, w karcie pacjenta wpisano „poparzone pośladki”. Dopiero podczas badania zorientowano się, że poparzenie ma kształt deski klozetowej. Ogień ominął „przednią część ciała.”
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kolęda dla zmęczonych – wykonuje „Tygodnik Powszechny”

17 gru
 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Manifest grudniowy

16 gru
Proste wytłumaczenie kryzysu: wiele państw ma gigantyczne długi. Wynikają one ze zbyt niskich podatków nałożonych na korporacje. Korporacje zakładają think tanki, w których kuje się idee neoliberalne. Autorzy z think tanków trafiają do rządów (bo kampanie finansują korporacje), gdzie zmniejszają podatki. 
Niskie podatki powodują potrzebę zaciągania długów w postaci obligacji, które kupują instytucje finansowe, siostry korporacji. Instytucjom finansowym opłaca zadłużanie państw: przyczyną zadłużana są niskie podatki (korporacje i finanse to lubią), skutkiem zadłużania jest zarobek na obligacjach (korporacje i finanse też to lubią).
Zadłużamy więc nasze dzieci i wnuki, dajemy coraz więcej zarabiać wielkiemu biznesowi zamiast podnieść podatki korporacjom, wprowadzić podatki od transferów finansowych i tym podobne.  Jeśli to zrobimy wygramy potrójnie: zniknie lub zmniejszy się zadłużenie (bo już państwa nie muszą się zadłużać u banków, po prostu biorą większą część ich zysków), zmniejszy się wpływ korporacji (bo będą mieli mniej pieniędzy na finansowanie think tanków, kampanii wyborczych i przewrotów politycznych w małych państwach) i jednocześnie będziemy mieli więcej pieniędzy na cele społeczne: edukację dla wszystkich, zdrowie, kulturę i inne. Skończy się ciągłe gadanie o cięciach, cięciach, cięciach.
Kiedy zaczynamy?
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ma talent

15 gru
Jerzy Pilch napisał: „zaraz po pięćdziesiątce czas teraźniejszy przestał istnieć, miesiące, które dawniej składały się z czterech tygodni – teraz trwały kilka godzin. Zaczął się pęd niewiarygodny, w listopadzie czerwiec był za pasem, w czerwcu – grudzień. Ledwo przechodził Nowy Rok, była Wielkanoc; lipcowe upały zwiastowały lutowe śniegi; wodór nie nadążał za węglem, węgiel za azotem, azot za tlenem; każdego ranka budziłem się ze ściśniętym sercem i absolutną pewnością, że obojętnie, ile jeszcze będę żył: rok, dwa, dziesięć, czterdzieści, sześćdziesiąt, sto, sto pięćdziesiąt pięć – obojętne ile – śmierć i tak jest tuż-tuż. (…) Stąd szalona pogoń za babami? Chwila rozpinania bluzki na czyichś stromych piersiach jaka jest, taka jest, ale nie jest chwilą strachu przed śmiercią.”
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Melancholicy seksoholicy

14 gru
(On Friday, October 28th, AP Photographer Francois Mori 
captured these two art goers looking at a sculpture called 
‚Big Man’ by Australian born artist, Ron Mueck.
 2005, The Grand Palais, Paris)

Hildegarda z Bingen: „Melancholicy mają grube kości, w których szpiku jest mało, ale tak mocno on w nich gorzeje, że żadnej niewieście nie przepuszczą, jak węże się wiją. Pożądliwi są oni nad miarę, niczym osły, do tego stopnia, że kiedy na przeszkody w syceniu świerzbiączki napotkają, łacno od rozumu odchodzą. Ich obłapiny są wstrętne, pokrętne i śmiercionośne, wilczemu spółkowaniu podobne. A kiedy z jaką niewiastą po dobroci się złączą, to rychło jej wzgardę i nienawiść pokazują.”

Za: K. Rutkowski, Wokulski w Paryżu, Gdańsk 2010.
 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS