RSS
 

Papiols! Papiols!

08 wrz


Ezra Pound

I

Niech to diabli! Ten śmierdzący popołudnia spokój!
Kurewski synu, Papiols, gdzieżeś! Gdzie 
muzyka!
Istnieję tylko wtedy, gdy słyszę szczęk mieczy,
Bo ach, kiedy sztandarów purpura i złoto wiatrowi naprzeciw
I poniżej nich pole obleczone w szkarłat
Wyje moje serce obłąkane z radości!

II

W upalne lato szaleję z radości,
Kiedy burza uśmierca ziemi gnuśny spokój
I czarne niebo smaga błyskawicy szkarłat
I dziki żywioł pełen ryczącej muzyki
I obłąkane chmury wiatrowi naprzeciw
I w wydrążonym niebie szczęk mieczy.

III

Spraw, o piekło, bym wkrótce usłyszał szczęk mieczy
I ostre rżenie koni tańczących z radości!
Pierś okuta w żelazo piersi okutej naprzeciw!
Lepsza godzina walki niż przez wieki spokój!
Tłusty w jadło, w napoje, w dźwięk łagodnej muzyki,
Bo gdzież wino czerwieńsze niż krwi szkarłat!

IV

I wielbię słońca wschodzącego szkarłat
I śledzę jak mrok pada pod ciosem jego mieczy
I serce moje pełne szalonej radości
I suche moje usta od prędkiej muzyki,
Tak chwalę go, gdy niszczy nieba gnuśny spokój
Jedno tylko ciemności ogromnej naprzeciw!

V

W tym kto tchórzem podszyty, kto stoi naprzeciw
Mej pieśni męskiej, nie płynie krwi szkarłat,
Lecz serce jego drąży czerw – niewieści spokój,
Obce mu męstwo zbrojnych i szczęk ostrych mieczy!
Widząc śmierć takich zgniłków szaleję z radości,
Ach, i pełne powietrze mej dzikiej muzyki!

VI

Papiols! Papiols! Muzyki!
Nie masz dźwięku jak gdy miecz mieczowi naprzeciw!
Nie masz krzyku jak krzyk radości,
Kiedy ręce po łokcie zanurzone w szkarłat,
Gdy giną „Leopardy” na ostrzach naszych mieczy!
Niech Bóg potępi wszystkich, którzy skomlą „Spokój”!

VII

I niech się miecze obloką w krwi szkarłat!
Niech da piekło, bym wkrótce usłyszał szczęk mieczy!
Niechaj piekło pochłonie na zawsze myśl „Spokój”!

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. dictaphone numérique

    11 października 2012 o 18:09

    dictaphone numérique…

    Papiols! Papiols! | nacodzien blog…

     
 

  • RSS