RSS
 

Powietrzny fiut Kasparowa

05 wrz

Wytłumaczenie niezwykłej kwestii protestu w przebraniu penisa znalazło się w „Gazecie Wyborczej” z 4 września, która przeprowadziła krótką rozmowę z penisem:

Krzysztof Katka: Dlaczego 1 września wdział pan strój penisa, by protestować przeciwko premierowi Rosji? To był udany happening? 
Michał Rachoń: Akcja miała elementy skandalizujące, ale był to jedyny sposób na to, by pokazać, że wizyta Władimira Putina była niestosowna – po tym, jak rządowe agendy rosyjskie przeprowadziły propagandowy ostrzał artyleryjski Polaków i naszej historii. Happening musi być kontrowersyjny. Nagrywałby pan tę akcję, gdybyśmy tylko rozwinęli transparent? Nasza akcja miała być anonimowa, ale niestety, nie udało się – zostałem przez pana rozpoznany. 
To źle? Wstydzi się pan? 
Ja się akcji nie wstydzę, jestem wręcz dumny z tego, że byliśmy wśród tych nielicznych osób, które zaprotestowały przeciwko wizycie Putina. Żałuję natomiast, że tematem w mediach stał się nie protest, lecz moja skromna osoba i PiS. A to nie była partyjna akcja. Zresztą pewnie Putin liczył na to, że PiS da się sprowokować krytyką polskiej historii ze strony rosyjskiej, ale tak się nie stało. 
Ale w końcu pan przebrał się za penisa. Skąd ten pomysł? 
Wykorzystanie penisa było cytatem z akcji przeprowadzonej przez rosyjskie służby przeciwko Garriemu Kasparowowi. Kiedy półtora roku temu Kasparow kandydował na prezydenta Rosji, to na konferencji prasowej puszczono mu helikopterek z przyczepionym wibratorem. Dobrze, że przypomnieliśmy te metody. Poza tym potrzebny był symbol międzynarodowy. Akcja została zauważona przez rosyjską opozycję i cytują ją zagraniczne serwisy elektroniczne.
Artykuł uzupełniono zdjęciami penisa w przebraniu i bez:

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS