RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2009

O pochodzeniu cierpienia

13 lip

Quignard pisze o nocy seksualnej, czasie, za którym tęsknimy i do którego chcemy wrócić. Noc seksualna to przedczas, istnienie w całkowitej zależności i bez widzy o świecie. 

Adam i Ewa przeżywali swoją noc w Raju. Nie znali zła i dobra. Dopiero po zjedzeniu owocu z drzewa dobrej i złej wiadomości zauważyli, że są nadzy. Wtedy zauważyli, że są materialni – mają ciała, które wzbudzają zażenowanie. 
Kościół stara się docenić ciało, ale w powszechnym przekonaniu Kościół wskazuje na grzeszność ciała..
Noc seksualna, raj, do którego chcemy wrócić, to czas, w którym nie znaliśmy ciała, nie znaliśmy grzechu, cierpienia. 
Adam i Ewa nie byli ludźmi, bo w żadnym stopniu nie byli ludzcy. To, co konstytuuje człowieka, to możliwość nieposłuszeństwa, odróżnienia dobra od zła (jeśli takie różnicowanie istnieje i nie zostało narzucone na przestrzeni wieków). Adam i Ewa nie potrafili odróżnić dobra od zła, byli posłuszni, byli nieludzcy (nie byli świadomi ciała).
Ewa stała się kobietą nie w momencie, w którym zjadła owoc i poznała swoją nagość. Stała się kobietą, człowiekiem, wcześniej niż Adam – w momencie, kiedy zdecydowała się na zerwanie owocu, kiedy zdecydowała się na nieposłuszeństwo.
Nieposłuszeństwo zrodziło człowieka i doprowadziło do uświadomienia sobie ciała. Świadomość ciała nie było zrozumiana, stąd wzrosła świadomość grzechu.
Noc seksualna to chęć powrotu do łona, do raju. Nie możemy tam wrócić dopóki jesteśmy grzeszni, a grzeszni jesteśmy pomiędzy narodzinami (grzech pierworodny) a śmiercią (namaszczenie, odpuszczenie grzechów). To czas, w którym jesteśmy świadomi cielesności. Ciało jest grzeszne – dopóki o tym pamiętamy nie możemy wrócić do raju.
Cierpienie, strach, niezrozumienie, poczucie bezsensu itp. rodzą się stąd, że nie możemy pogodzić świadomości ciała i chęci powrotu do przedczasu. 
W łonie jesteśmy cieleśni, ale nie mamy świadomości ciała (podobno w 9 miesiącu życia zaczynamy rozumieć, że ciało i otoczenie nie są jednią, wtedy rodzi się świadomość ciała). Wynika stąd, że Adam i Ewa byli cieleśni, ale nieświadomi.
Posłuszeństwo unicestwia świadomość ciała (grzechu), posłuszeństwo unicestwia człowieczeństwo (nie ma ludzi bez ciała, bez grzechu). Istota posłuszna jest cielesna, ale nie ma świadomości ciała. Człowiek to istota złożona z ciała i mająca świadomość ciała.
Nie wiadomo czy człowiek straci świadomość ciała po śmierci, może okres czyśćca to czas zapomnienia. Nie wiadomo dlaczego Ewa stałą się kobietą, jak powstała u niej myśl o nieposłuszeństwie.
Bóg stworzył istoty posłuszne, nieświadome i cielesne. W momencie kiedy uświadomiły sobie ciało stały się ludźmi. Bóg wypędził ludzi, świadomych i grzesznych (nie: cielesnych i grzesznych), nieposłusznych.
Cierpienie, brak wiary, bezsens istnienia itd. wynika ze sprzeczności: Bóg przyjmie mnie z powrotem jeśli wyzbędę się świadomości ciała. Jeśli wyzbędę się świadomości ciała, przestanę być człowiekiem, sobą. Nie chcę nie być sobą. Ta myśl skazuje mnie na cierpienie.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wyjaśnienie

08 lip

Spisek | Wyjaśnienie (Tadeusz Pióro)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cały świat wsiąkł

01 lip
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS