RSS
 

Wygrana walka z penisem, lub Cytowanie penisa

28 lip

„Poza interesującymi tekstami w najnowszej „Krytyce Politycznej” nr 16-7, z tytułem „Jeśli nie monogamia, to co?” są i takie lewicowe kwiatki jak kuriozalny artykuł Magdy Szcześniak, „Dildo: Politycznie niepoprawna zabawka”, w której autorka, opierając suię na filmie pornograficznym, roi coś o odebraniu władzy facetom. Oprócz kilku pięknych zdań wyjaśniających, że penisy nie są fallusami, oprócz takiego cuda jak męskie „posiadanie fallusa i kobiece bycie fallusem” znajdziemy i taki ustęp:

„Złożoność problemu dildo leży w jego podobieństwie do penisa. Sądzę, że choć nie pełni ono roli substytutu penisa, to jednak jego siła płynie z parodystycznego „cytowania” penisa. W tradycyjnie heteroseksitowskim gatunku, jakim jest pornografia, przyjemność kobieca jest uważana za „prawdziwą” tylko wtedy, kiedy dostarcza jej mężczyzna. Dildo nie może uciec porównaniu z (nie)sławnym męskim organem (! – nacodzien). Właśnie dlatego przyrząd ten ma najczęściej kształt penisa. Poprzez fizyczne podobieństwo dokonuje się akt zaprzeczenia. Dzięki temu, że wygląda jak penis, widzimy, że nim nie jest (!! – nacodzien). Zastosowanie parodii, odwoływanie się do pewnych zakodowanych obrazów kulturowych i podkreślanie wymienności dildo, pozwala mówić o tym, że dildo nie tylko wygrywa walkę z penisem (!!! – nacodzien), ale tez zyskuje władzę falliczną”.

Jeśli Lech Bukowski pisze o braku żywotności środowiska młodej lewicy, to możemy zacząć się zastanawiać skąd się ten brak bierze. Może z takich absolutnie jałowych wytrysków myślowych, wytrysków niezapładniających?

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. enregistreur audio

    11 października 2012 o 22:57

    enregistreur audio…

    Wygrana walka z penisem, lub Cytowanie penisa | nacodzien blog…

     
 

  • RSS