RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2009

Wygrana walka z penisem, lub Cytowanie penisa

28 lip

„Poza interesującymi tekstami w najnowszej „Krytyce Politycznej” nr 16-7, z tytułem „Jeśli nie monogamia, to co?” są i takie lewicowe kwiatki jak kuriozalny artykuł Magdy Szcześniak, „Dildo: Politycznie niepoprawna zabawka”, w której autorka, opierając suię na filmie pornograficznym, roi coś o odebraniu władzy facetom. Oprócz kilku pięknych zdań wyjaśniających, że penisy nie są fallusami, oprócz takiego cuda jak męskie „posiadanie fallusa i kobiece bycie fallusem” znajdziemy i taki ustęp:

„Złożoność problemu dildo leży w jego podobieństwie do penisa. Sądzę, że choć nie pełni ono roli substytutu penisa, to jednak jego siła płynie z parodystycznego „cytowania” penisa. W tradycyjnie heteroseksitowskim gatunku, jakim jest pornografia, przyjemność kobieca jest uważana za „prawdziwą” tylko wtedy, kiedy dostarcza jej mężczyzna. Dildo nie może uciec porównaniu z (nie)sławnym męskim organem (! – nacodzien). Właśnie dlatego przyrząd ten ma najczęściej kształt penisa. Poprzez fizyczne podobieństwo dokonuje się akt zaprzeczenia. Dzięki temu, że wygląda jak penis, widzimy, że nim nie jest (!! – nacodzien). Zastosowanie parodii, odwoływanie się do pewnych zakodowanych obrazów kulturowych i podkreślanie wymienności dildo, pozwala mówić o tym, że dildo nie tylko wygrywa walkę z penisem (!!! – nacodzien), ale tez zyskuje władzę falliczną”.

Jeśli Lech Bukowski pisze o braku żywotności środowiska młodej lewicy, to możemy zacząć się zastanawiać skąd się ten brak bierze. Może z takich absolutnie jałowych wytrysków myślowych, wytrysków niezapładniających?

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

O niemożliwości rozmowy

27 lip

Trapisz się tym, że nie potrafisz rozmawiać. Z ludźmi, których znasz od wielu lat – wymieniasz typowe, wiele razy powtarzane zdania, mniej lub bardziej zabawne dowcipy (najczęściej cieszą cię gry słowne lub zaskakujące użycia słów). Z nowymi ludźmi wcale rozmawiać nie potrafisz, bo wyuczonych zdań nie będą chcieli słuchać, a nowych po prostu nie umiesz wytworzyć.

Wynika to z wyjałowienia: może spowodowało je jakieś konkretne wydarzenie, a może wysychałeś powoli, z każdą butelką wypitego alkoholu robiłeś się w środku coraz ciemniejszy. 
Nie potrafisz się przez to zaangażować. Wydarzenia mądre i dobre cię nie wzruszają, wydarzenia zaskakujące, budzące podziw zbywasz szybko, bo przecież jutro zobaczysz rzeczy budzące jeszcze większy podziw.
Uczucia stanowią wytwór dyskursu, bo tak naprawdę nie czujesz nic. Często wmawiasz sobie uczucie, bo nie przyznasz przed nikim (a najbardziej przed sobą się nie przyznasz), że ich nie masz, że są dla ciebie czymś obcym, sztucznym, nieprawdziwym. Nie przyznasz się do tego, bo wtedy przestaniesz być człowiekiem, a staniesz się potworem. Jaki człowiek nie czuje nic do rodziców? Przecież to monstrualne! I do innych ludzi też.
Wydarzenia i idee polityczne przyciągają twoją uwagę, ale wynika to z rutyny. Idee filozoficzne, teologiczne, społeczne, kulturowe przez krótką chwilę trafią do twego wyschniętego wnętrza, lecz tam, z braku powietrza, szybko obumierają, oblepia je rak, toczy i uśmierca.
Filmy, literatura, muzyka – nie znasz terminów, nie znasz okresów, nie potrafisz odróżnić stylów.
Nie potrafisz rozmawiać, bo nie masz o czym rozmawiać. Wszystko wydaje się nieciekawe albo tobie niedostępne. Z góry zakładasz złą wolę nowopoznanych ludzi, nudzą cię, ale to ty jesteś nudny, jesteś pusty pustką, która odpycha. Niemożność prowadzenia dialogu czyni z ciebie istotę aspołeczną. Żyjesz obok ludzi, nie trafiasz nigdy do nich, a oni nie trafiają do ciebie. Po czasie wydają ci się papierowi, szarzy, niefascynujący; przez to sam stałeś się szary i papierowy. Jesteś samotny.
Jeśli martwiłeś się i ciągle martwisz o to, że zostaniesz niezrozumiany – źle dobrane słowa, inne rozumienie słów (każdy człowiek jest innym językiem), to martwiłeś się niepotrzebnie. Nie dotarłeś do etapu, w którym się rozmawia. Błąd nie leżałby w zrozumieniu innej osoby. Trzeba zacząć z nią rozmawiać by rozumieć lub by się mylić. Ty nie pozwolisz na rozmowę. Zatrzymałeś się, wrosłeś w ziemię i użalasz się, bo nie wiesz, jak ruszyć się z miejsca. Bo zaklęcie cię unieruchomiło, a tylko głos innego pozwala zrzucić urok. Niestety inny nie nadchodzi i lepki, szary pot występuje na twoim czole, a pustka wypełnia twoje oczy – bo nieopisanym przerażeniem napełnia cię myśl, że już nigdy nie nadejdzie.
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Król polskiego dziennikarstwa (katolickiego)

25 lip

Dzisiaj urodziny ks. Bonieckiego, o którym krótko w „Rzepie„, „GW„, „Polsce„. A tutaj są już pierwsze zdjęcia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nagość

25 lip

Wyborcza” (za „Polityką”) pisze, że na 100 polskich małżeństw jedyna 43 ogląda(-ją) się nago.

WTF?!
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Laurka

23 lip

Dostałem dzisiaj chyba najlepszy prezent w życiu, a na pewno w ostatnich latach. Laurkę:

Tutaj inspiracja:
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kilka odniesień

22 lip

BBC jakiś czas temu wprodukował trzyodcinkowy program dokumentalny o tytule wziętym z Nietzschego „Human, All Too Human”,  w którym nakreślono sylwetki i idee Heideggera, Sartre’a i samego Nietzschego. 

Odnośniki są do części pierwszych tych filmów, ale YouTube ma wszystko – każdy z filmów podzielono na 6 do 8 części.
Miłośnikom opery i muzyki zwanej klasyczną polecam hiszpański serwis, w którym umieszczono ogromną ilość odnośników do plików na Rapidshare z najlepszymi wykonaniami (niestety, „Nos” Szostakowicza pozbawiona jest pierwszej części): TodOpera.
 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kardynał Ratzinger o kulturze

19 lip
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

O pewnym kazaniu

16 lip

Ksiądz w Moszczenicy do czytania z Ewangelii według świętego Marka wybrał historię rozmowy dwóch płodów (sic), z których jeden namawia do wyjścia z łona (możemy tam jeść, możemy chodzić), natomiast drugi nie widzi tej potrzeby (jemy przez pępowinę, pływamy, słyszymy śpiewającą matkę – jesteśmy z nią jednią).

Płód, który chce wydostać się z przedczasu ukazany w homilii został jako ten godny naśladowania. Nie ślepe posłuszeństwo, nie wygoda wynikająca z bezczynności, a działanie. Ten płód wybiera działanie, drugi płód w powiastce ukazano trochę jak Kusiciela w Raju. 
Ksiądz wygłąszający kazanie, nienajmłodszy, nie zdawał sobie sprawy ze sprzeczności, jakie wynikają z tej wymyślonej historii. Nie zauważył, że to płód chcący pozostać w stanie jedni-jednoty jest płodem miłym Bogu. To płód, który nie chce być nieposłuszny (i w tym punkcie homilia zgadza się z tezą o posłuszeństwie pozbawiającym człowieczeństwa), nie zdaje sobie sprawy z istnienia świadomości ciała, ale chyba jakoś je przeczuwa (dlaczego chce zostać w łonie? Czy niemoc jest nam bardziej naturalna?). 
Płód drugi, wyraźnie chwalony przez plebana, jest sprzeciwem, nieposłuszeństwem. Chce stracić stan Raju, bo chce poznawać, coś obudziło w nim głód. Wygląd matki, posiłek czy spacer są tylko pretekstem – kieruje nim chęć uświadomienia sobie ciała (przecięcia pępowiny). Ten płód jest Bogu niemiły (na co nie zwrócił uwagi kaznodzieja) – będzie cierpiał w świadomości ciała aż do śmierci, próbując zrozumieć, dlaczego mocny związek z ciałem i miłość Boga wydają się nie do połączenia. 
Opuszczenie przedczasu jest zerwaniem więzi. Opuszczenie przedczasu jest początkiem nużącej drogi w poszukiwaniu więzi.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Peaches – Fuck the Pain Away

15 lip
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

O zasadzie literackiej

15 lip

Literatura wyrasta z połączenia legend historycznych z mitami. W klasycznej formie skompromitowała się, ponieważ każdy system złożony z zasad jest zamknięty. Literatura klasyczna skończyła się.

Literatura romantyczna skompromitowała się, bo uznano ją za lot w chmurach i tylko lot w chmurach. 
Literatura pozytywistyczna skompromitowała się, bo każda literatura zaangażowana w jakiejś części będzie naginała spojrzenie na rzeczywistość, a czytelnicy są uczuleni na fałsz. Podobnie z literaturą realistyczną, która nigdy taka nie była.
Literatura awangardowa, futurystyczna, nadrealistyczna okazała się zbyt skomplikowana by trafić pod strzechy. Nie dawała też wszystkich odpowiedzi.
Literatura nowoczesna nie ma zasad, nie jest zaangażowana, nie korzysta ze skomplikowanych figur, chce opisywać zło rzeczywistości ale nie pretenduje do realizmu. Literatura taka kompromituje się cały czas, bo nie daje odpowiedzi, nie daje rad, nie tworzy programów, nie szuka wyjścia ze złej sytuacji (jakby się poddała). Dopiero teraz jednak nie przeszkadza nam, że literatura się kompromituje – bo już do tego przywykliśmy. 
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS