RSS
 

Miecznicka

24 cze
Miecznicka, sesja zdjęcia z promocji jej debiutanckiej powieści

Początkowo polubiłem jej krytykę, coś jednak zgrzytnęło po chyba nieprzemyślanym ataku Miecznickiej na Szymborską. Dostało się jej za to od wielu, pisał o tym Śliwiński (a ja o nim tutaj), a i ja o tym ataku coś napisałem. Pisał też Pilch.

Po strzelistym akcie zamordowania Noblistki nie mogła najseksowniejsza z krytyów literackich spodziewać się dobrego przyjęcia swojej debiutanckiej powieści „Cudowna kariera Magdy M.”, w dodatku, ja czytam, niemal w stylistyce „Seksu w wielkim mieście” napisanej (a że to jest be i niepoetyckie to oczywiste w kręgach nosicieli swetrów). Zaczęto więc mielić, nawet w swoim macierzystym „Dzienniku” dostała recenzję zdawkową, śmiesznie krótką i z której nie wynikają cztery przyznane gwiazdki. 
Okazuje się jednak, że z takim pośpiechem nie działają niepokorni. Nie popędzili za tłumem i nie kopią Miecznickiej (a czy warto – nie wiem, nie czytałem „Cudownej kariery…”, słyszałem natomiast, że już sama redakcja książki usprawniła coś, co wcześniej rzeczywiście byłoby nie do przełknięcia). Zaczął Tomasz Piątek, który broni debiutantki na łamach „Krytyki Politycznej„. 
Jednak o wiele głębszą i ciekawszą analizę stworzył Jacek Dukaj, który na łamach nowego „Tygodnika Powszechnego” (tutaj we fragmencie) dokonuje ciekawe krytyki „Cudownej kariery Magdy M.”
Ciekaw jestem dalszych losów dyskusji nad jej pierwszą książką. Z początku wyśmiana, teraz doczekała się (czy to już koniec?) poważniejszej interpretacji. 
Pozostanie z wypiekami śledzić wypowiedzi krytyków. Tymczasem, przed przeczytaniem „Cudownej kariery…” (na okładce Balthus, pisałem i o nim), zastanawiam się, czy filmy promocyjne jak ten poniższy nie szą grubymi nićmi szytą prowokacją sprytnej, ciekawej krytyczki mieszającej w kotle literackim.
 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. Ac

    25 czerwca 2009 o 10:25

    TRZEBA mieć nadzieję, że to, co ona tam wygaduje, jest prowokacją.
    A takie filmy promocyjne WL przecież robi już od jakiegoś czasu. Agnieszka Wolny-Hamkało kręciła kiedyś fajne zajawki literackie na jutju.

     
  2. n

    25 czerwca 2009 o 11:35

    Ależ, drogi Ac, sama idea zajawek filmowych książek mnie się spodobała.

    Co do samej Miecznickiej, masz rację pisząc: TRZEBA mieć nadzieję. Bo widzisz, kiedy ostatnio widziałeś krytyka z takimi nogami?

     
  3. iGGa

    27 czerwca 2009 o 13:37

    To co pisze Dukaj jest słuszne, ale analiza Piątka wydaje mi się jednak głębsza i ciekawsza.

     
  4. iGGa

    27 czerwca 2009 o 13:37

    To co pisze Dukaj jest słuszne, ale analiza Piątka wydaje mi się jednak głębsza i ciekawsza.

     
 

  • RSS