RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2009

Zbigniew Sajnóg – Flupy z pizdy

28 cze

- mam flupy – usłyszałem

od dziewczyny i myślę: co?

- co? – pytam

- no, leci mi z pizdy.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Mesjasze

27 cze

Pluralna forma tytułu jest pomysłem nieźle interpretującym towiańszczyznę. Jednym z nich jest sam Andrzej Towiański, drugim (a nawet trzecim) miał być Mickiewicz. 

Niezwykle interesująca postać Towiańskiego i jego Sprawy Bożej spoczywa na zakurzonych półkach akademickich. Stamtąd postać tę i całą grupę wynosi Węgier, Gyorgy Spiro, w swojej książce „Mesjasze”, której premiera odbędzie się 15 lipca.
Fragment książki można znaleźć na stronie wydawcy, a także w piątkowym „Dzienniku”, z którego dodatku kulturalnego dowiedziałem się o „Mesjaszach”. 
Czekam na premierę.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

W dniu urodzin…

26 cze

… dostałem od dziewczyny!

(kliknij, by dowiedzieć się więcej)

Przykład (choć tutaj jeszcze nie złamany) opisu opery można pokazać na „Diabłach z Loudun” Pendereckiego, o której kiedyś pisałem.

A to nagranie „Diabłów…” w języku niemieckim, nagranie, które wskazuje Kamiński na końcu swojego wpisu o operze Pendereckiego.
 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Miecznicka

24 cze
Miecznicka, sesja zdjęcia z promocji jej debiutanckiej powieści

Początkowo polubiłem jej krytykę, coś jednak zgrzytnęło po chyba nieprzemyślanym ataku Miecznickiej na Szymborską. Dostało się jej za to od wielu, pisał o tym Śliwiński (a ja o nim tutaj), a i ja o tym ataku coś napisałem. Pisał też Pilch.

Po strzelistym akcie zamordowania Noblistki nie mogła najseksowniejsza z krytyów literackich spodziewać się dobrego przyjęcia swojej debiutanckiej powieści „Cudowna kariera Magdy M.”, w dodatku, ja czytam, niemal w stylistyce „Seksu w wielkim mieście” napisanej (a że to jest be i niepoetyckie to oczywiste w kręgach nosicieli swetrów). Zaczęto więc mielić, nawet w swoim macierzystym „Dzienniku” dostała recenzję zdawkową, śmiesznie krótką i z której nie wynikają cztery przyznane gwiazdki. 
Okazuje się jednak, że z takim pośpiechem nie działają niepokorni. Nie popędzili za tłumem i nie kopią Miecznickiej (a czy warto – nie wiem, nie czytałem „Cudownej kariery…”, słyszałem natomiast, że już sama redakcja książki usprawniła coś, co wcześniej rzeczywiście byłoby nie do przełknięcia). Zaczął Tomasz Piątek, który broni debiutantki na łamach „Krytyki Politycznej„. 
Jednak o wiele głębszą i ciekawszą analizę stworzył Jacek Dukaj, który na łamach nowego „Tygodnika Powszechnego” (tutaj we fragmencie) dokonuje ciekawe krytyki „Cudownej kariery Magdy M.”
Ciekaw jestem dalszych losów dyskusji nad jej pierwszą książką. Z początku wyśmiana, teraz doczekała się (czy to już koniec?) poważniejszej interpretacji. 
Pozostanie z wypiekami śledzić wypowiedzi krytyków. Tymczasem, przed przeczytaniem „Cudownej kariery…” (na okładce Balthus, pisałem i o nim), zastanawiam się, czy filmy promocyjne jak ten poniższy nie szą grubymi nićmi szytą prowokacją sprytnej, ciekawej krytyczki mieszającej w kotle literackim.
 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Scena niemożliwa

22 cze
(kliknij, by uzyskać powiększenie)

W sieci można natknąć się i na takie zdjęcia: bardzo żywiołowe, które zachowują moment niemożliwy. 

Tło podkreśla (i tworzy) dramatyzm sceny – powywracane krzesła, jakiś obserwator próbujący wstać i pobiec na pomoc któremuś z walczących. Łapie za słupek, który w tym momencie pełni rolę stabilizatora. To pokazuje, że o ile przedmioty (stołki, słupek) mogą stanowić malowniczą scenerię, w rzeczywistości pozbawione są jakiejkolwiek roli w momencie, gdy ścierają się ludzie namiętności. 
Reszta obserwatorów patrzy owszem, z zaciekawieniem, jednak bez specjalnego zaangażowania – są na tyle obojętni, że trwająca walka wydaje się igrzyskami, interesującą częścią poranka?, popołudnia?, ale nic więcej.Najbardziej uwagę przykuwają, oczywiście, walczący.Zgięta noga uderzającego i prawa ręka oparta na biodrze sugeruje, że potężny cios został wyprowadzony z lekkiego biegu. Impet uderzenia wyrażają sylwetki atakującego i atakowanego. Cios jest celny, zadany z dużą wprawą, ale i z ryzykiem – pięść jest wzniesiona, kłykcie palców nie tworzą linii prostej z przedramieniem – w niesprzyjających okolicznościach takie uderzenie może doprowadzić do skruszenia kości nadgarstka. Być może ten przypadek widzimy w chwili uwiecznionej na fotografii: to, co możnaby uznać za wyraz skupienia na twarzy bijącego po dokładniejszej analizie może być wyrazem bólu. Ściągnięte brwi, płatki nosa lekko rozchylone, ściśnięte usta…
 Inaczej wygląda uderzony dżentelmen. Jego sytuacja z początku wydaje się daleka od komfortu – usta ułożone w podkowę, bardzo wyraźne oko spoglądające gdzieś w niebo, do tego ułożenie ciała sugerujące brak równowagi, co podkreślają wzniesione ręce, próbujące utrzymać atakowanego na nogach.Jednak mina tego drugiego może być wyrazem sukcesu. Jakim cudem? Na zdjęciu nie jest jasne, czy cios był trafny. Ściągnięte usta, to oko uczestniczące w ruchu ciała – wszystko to może być wynikiem skutecznego uniku. Skutecznego, chociaż zbyt gwałtownego. Można wyobrazić sobie to tak, że atakowany szybko odchyla tułów w tył, zbyt szybko, być może potyka się o niedbale rozrzucone krzesła. 
Zdjęcie jest tym ciekawsze, że przechowuje podobną scenę, kalkę wydarzeń z pierwszego planu, ale w pewnym ukryciu. To dwójka mężczyzn, zakrytych niemal w całości przez upadającego. Oddaleni o kilka metrów od niego, toczą swoją walkę w ciszy, skromnie – nie chcą być i nie są rozproszeniem uwagi. Widać tylko głowę mężczyzny po prawej stronie, jest ona nachylona w tył – walka przypomina więc cień pierwszego pojedynku, może karykaturę? Jego adwersarz mocno stoi na ziemi, nogi oddalone jedna od drugiej każą domyślać się mocnej pozycji.Jest pochylony, lewa noga stoi już tylko na palcach – widocznie z tułowia, nachylonego w przód, chciał zrobić taran – dość skuteczny: prawa noga upadającego jest zgięta w kolanie, nietrwała, jej właściciel właśnie traci grunt, chybotliwość i niestałość poprzedza jego upadek.
 Wynik walki jest niepewny, ale możliwy do przewidzenia. Panowie z lewej strony zdjęcia pewnie atakują , być może jako pierwsi, ich sylwetki wskazują na nagłe zatrzymanie z pewnego pędu, jaki nadali swoim ciałom by powalić panom z prawej. Po stracie pozycji stojącej ich ofiary czeka nieprzyjemny epilog, muszą pogodzić się z gorzką porażką, zawstydzającą – mają przecież widownię, a wśród niej kobiety, być może dzieci. Będą musieli przełknąć ten wstyd, jeśli chcą przygotować się do zemsty.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Haniebna lista (czyli: zbliżają mi się urodziny…)

20 cze

1. Friedrich Hoelderlin – Co się ostaje, ustanawiają poeci
2. Krzysztof Żaboklicki – Historia literatury włoskiej
3. Andrzej Bart - Fabryka muchołapek
4. Walter Benjamin - Pasaże
5. Konstanty Jeleński - Chwile oderwane
6. Janusz Kaczmarczyk - Bohdan Chmielnicki (nowe wydanie)
7. Jean Starobinski - Wynalezienie wolności 1700-1789

8. Joanna Siedlecka - Kryptonim Liryka

9. Bronisław Wildstein - Dolina nicości
10. Anna Bikont - Lawina i kamienie
11. Jarosław Marek Rymkiewicz - Wieszanie i Kinderszenen
12. Krzysztof Kosiński - Historia pijaństwa w czasach PRL
13. Piotr Kamiński - Tysiąc i jedna opera
14. Joanna Tokarska-Bakir - Legendy o krwi. Antropologia przesądu
15. August Strindberg - Historie małżeńskie
16. Marci Shore - Kawior i popiół
17. Paul Johnson - Twórcy Intelektualiści
18. Jerzy Lisowski – Antologia poezji francuskiej
19. Praca zbiorowa - Literatura Europy. Historia literatury europejskiej (słowo/obraz terytoria 2009)
20. Marek Bieńczyk – Przezroczystość
21. Michel Foucault - Historia szaleństwa w dobie klasycyzmu, Historia seksualności, Nadzorować i karać
22. Stephen Greenblatt – Shakespeare. Stwarzanie świata
23. Wasyl Grossman – Życie i los
24. Jean-Paul Sartre – Idiota w rodzinie
25. Leo Strauss – O tyranii
26. Gyorgy Spiro – Mesjasze
 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Barwne zdjęcia Prokudina-Gorskiego

19 cze
To zdjęcie ma sto lat. Kliknij w nie, by zobaczyć inne zdjęcia prekursora kolorowej fotografii.
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cena wywoławcza (albo: Wajda pisze mi wiersze)

19 cze

Wczoraj ogłoszono aukcję, na której sprzedano m. in. Schulza (cena wywoławca: 35 tysięcy złotych), Matejkę (1,5 miliona złotych, wolę kilka Schulzów), Mehoffera, Malczewskiego, Fałata (tutaj o obrazach mówi jakiś czopek w okularach).

Kiedyś kupiłem sobie „Xięgę bałwochwalczą” Schulza (jakieś niemieckie wydanie), zapłaciłem mniej, ale rysunki fantastyczne (choć poziom nierówny), nawet pisałem o tym kiedyś.
Czytam na onecie, że kiedy Niemcy opuszczali Żywiec, gonieni przez Sowietów, pod warzelnie podłożyli bomby, które trzech Polaków, z narażeniem życia, rozbroiło przed zburzeniem browaru. Chwała trzem bohaterom polskiego warzelnictwa!
Piszę wiersz kiedy śpię, i ma być o Bogu, że nie ma Go, a jakoby był, np:
piszę o bogu bo chcę powiedzieć
to co myślę, 
a myślę
o bogu
Ale potem zasypiam, chociaż pamięć wyraźnie daje mi znak, że coś jednak, strofy jakieś nie-tylko-wajdowskie istniały. Niestety, nie potrafię ciągnąć pamięci jak Przybylski w ostatnim „Uśmiechu Demokryta”, który z Wołynia lat chłopięcych przechodzi w analizę smutku świętego Józefa. 
brak danych
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Partita d-Moll Bacha w wykonaniu Christopha Poppena

15 cze

Kiedy w radiowej Dwójce usłyszałem Partitę d-Moll Bacha w wykonaniu Christopha Poppena i The Hilliard Ensamble (który niedawno grał w Polsce z Janem Garbarkiem) poczułem, że ma ten utwór wiele wspólnego z Nocą seksualną, o której pisał Quignard – czy noc seksualna jest początkiem, a poród traceniem, końcem Raju? Tytuły trzech z pięciu części Partity wykorzystał Littell jako tytuły rozdziałów w książce „Łaskawe”.

 
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Gwiazdy polskiego dziennikarstwa cz. 2

10 cze

W połowie lutego pisałem o „Gwiazdach polskiego dziennikarstwa„, a tymczasem do ich grona dołączył Ziemkiewicz (TUTAJ), który zresztą tłumaczył się, że ktoś „zrobił mu durczoka”.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS