RSS
 

Rokita

12 lut

Subtelny intelektualista. Mocny polityk o wyrazistych poglądach i ambicjach. Krakowiak z mowy i ubrania. Wychowany przez ciotki, był członkiem wielu partii. Teraz na wygnaniu, komentator polityczny „Dziennika”, który w tamtejszym Kwartecie politycznym cytuje wielkich wodzów czy intelektualistów by poprzeć swoje elaboraty o rządzeniu. Prawie został premierem, był szefem w kancelarii Małego Pałacu. I co? I jajco!

Podobno na antenie TVN24 przyznał, że to on krzyczy. Jeśli tak jest rzeczywiście, to drze gębę jak dziewczynka, której ktoś podarł sukienkę. Groteskowa sytuacja, do której doprowadził umieszczając płaszcz swojej żony (jednej z najbardziej irytujących osób w Polsce) w klasie wyższej niż ta, za którą zapłacił. Wierzę nawet w opryskliwość stewardessy, w ostre traktowanie przez policjantów. Ale drzeć się jak dziura w męskim odbycie? Ratujcie mnie? Biją mnie Niemcy? I to załamanie głosu przy trzecim okrzyku. No przecież to jest tak żenujące, że czułem się skrępowany słuchając tego bohaterskiego zachowania. I pomyśleć, że lubiłem go jako polityka, mniej jako komentatora. Że miałem na niego głosować! A on zachował się jak, przepraszam panie za określenie, jak baba się zachował!

Wstyd, Janku, wstyd. (Nagranie z darciem gęby – TUTAJ).

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS