RSS
 

Archiwum - Październik, 2008

Różowe ucho – Zbigniew Herbert

29 paź

Myślałem

znam ją przecież dobrze

tyle lat żyjemy razem
znam
ptasią głowę
białe ramiona
i brzuch
aż pewnego razu
w zimowy wieczór
usiadła przy mnie
i w świetle lampy
padającym z tylu
ujrzałem różowe ucho
śmieszny płatek skory
muszla z żyjącą krwią
w środku
nic wtedy nie powiedziałem -
dobrze byłoby napisać
wiersz o różowym uchu
ale nie taki żeby powiedzieli
też sobie temat wybrał
pozuje na oryginała
żeby nawet nikt się nie uśmiechnął
żeby zrozumieli że ogłaszam
tajemnicę
nic wtedy nie powiedziałem
ale nocą kiedy leżeliśmy razem
delikatnie próbowałem
egzotyczny smak
różowego ucha
 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Funny Games

17 paź

„Funny Games” to film dość niezwykły, chociaż zdawałoby się, że typowy. Trzyosobowa rodzina, wyższa klasa średnia, wysoka kultura (podczas jazdy puszczają utwory muzyki tzw. klasycznej i zgadują czyj i jaki to utwór) wybiera się do pięknego domku nad jeziorem na wakacje. Znają sąsiadów, z którymi umawiają się na golfa, pływają łódkami itd. Kiedy jednak pierwszego dnia widzą sąsiadów, tych od golfa, ci zachowują się zaskakująco – cicho, jakby wystraczeni. Sąsiadów odwiedza dwóch młodzieńców, nienagannie ubranych, wspaniale wysławiających się i dbających o uprzejmości. Szybko okazuje się, że z kalendarzowymi chłopcami coś jest nie tak – nie tylko ich piękne, białe rękawiczki budzą zaniepokojenie, ale sposób, w jaki mówią, wreszcie dziwna nachalność. Okazuje się, że szukają oni rozrywki, a zapewniają ją sobie zabijając ludzi. Przed popełnieniem morderstw bawią się z ofiarami w najróżniejszie gierki, a kiedy matka z rodziny opisanej na początku (naprawdę niezła w tej roli Naomi Watts) mówi, żeby „ich w końcu zabili”, jeden z maltretujących mówi: „Nie zapominajmy o koniecznym elemencie rozrywki”, w znaczeniu „Najpiew się z wami zabawimy”. 

Takich filmów powstało sporo, gdzie w zacisznym miejscu jakiś typ mordercy seryjnego wybija swoje ofiary. Jedne filmy są lepiej, inne gorzej nakręcone mimo podobnych fabuł. Tutaj jednak reżyser gra z widzem, nie chce go przestraszyć tanimi efektami – chce, by też czuł obrzydzenie do dwóch morderców. I my to obrzydzenie czujemy, a kiedy reżyser osiąga swój cel – sięga po następny, jeszcze bardziej męczący – pokazuje, że nie ma happy endu i być nie może. Brutalność napastników jest wciskania niemal w widza. Kiedy matka w chwili nieuwagi oprawców sięga po strzelbę i zabija jednego z zabójców widz mówi sobie w duchu: „Tak! W końcu! Teraz historia potoczy się jak zawsze, jeden z bohaterów przeżyje i pomści śmierć rodziny! Jesteśmy bezpieczni…”. Ale to nie takie proste. Film jest bardzo realistyczny, ale w kilku momentach właśnie by wymęczyć widza reżyser korzysta z nieralistycznych środków. Robi to szalenie świadomie, a kiedy jeden z morderców zwraca się dwa czy trzy razy prosto do kamery widz doskonale wie, że mówi do niego. Morderca jest bezczelny i wie, na co my czekamy. Uśmiecha się do nas i mówi: „Nie, nie tym razem. Miejcie się na baczności.” Co się dzieje z jego zabitym kolegą? Jak matce rodziny udaje się opuścić dom? No, tego już nie zdradzę, film bardzo dobry, warto więc przekonać się samemu. 
 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Do Ciebie, człowieku – Łazienka

17 paź

Obraz Erica Fischla z Kerfeld Project Redux pt. Łazienka powstał w roku 2005.

Film Anderssona „Do Ciebie, człowieku” nakręcono dwa lata później.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Obłe nazwy

01 paź

Kandydaci na prezydenta Stanów Zjednocznonych urodzili się odpowiednio: Obama w Honolulu, McCain w Coco-Solo. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS