RSS
 

Światło

25 kwi

Czytałem we wczorajszej bodaj Rzepie o artyście niemieckim, który chce wystawić śmierć. Szuka umierającego człowieka, który zgodzi się odejść na oczach widzów – w muzeum, w galerii.
Nie ma żadnych badań, ale odczucie raczej podzielają wszyscy – żyjemy w tym tzw. postmodernizmie, chodzi raczej o brak zasad. Tzn., konkretniej, o równość wszystykich zasad, wszystkich kultur, wszystkich idei.
Na onecie napisano, że dzisiejsi młodzi ludzie są narcyzami, egoistami, że nie interesują ich żadne „wielkie” idee. I kogo to dziwi? Pytam, kogo to dziwi? W perspektywie tego, co napisałem powyżej – to, wydaje mi się, naturalna, logiczna kolej rzeczy. W tym czasie przyszło „nam żyć”.

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. Acanthis

    25 kwietnia 2008 o 23:23

    Ależ śmierć jest nadal wielką ideą, skoro ciągle ludzie się nią interesują; chyba w tak samo prymitywny sposób, jak to było dawniej.
    Mało się zmieniło od czasów poetów barokowych lubujących się w kościotrupkach, stosów i publicznych egzekucji (ostatnia w Polsce – rok 1946).

     
  2. n

    28 kwietnia 2008 o 17:34

    Może to i racja. Świetna rozrywka, taki stos. Dzisiaj jednak chcę ze śmierci robić „sztukę”, bogowie zasromani.

     
 

  • RSS