RSS
 

Praca roczna, Misteria Paschalia i św. Augustyn.

17 mar

Po bardzo ciężkich ostatnich kilku tygodniach, wziąłem w piątek i poniedziałek wolne. Niestety, bardzo nie wypocząłem, bo albo musiałem być w pracy (trochę, ale zawsze – w piątek, w sobotę i w poniedziałek…), albo zupełnie irracjonalnie wstawałem przed godziną 5 (!), albo byłem w bibliotece.
No, bez przesady. Prawie całą niedzielę spędziłem na siedzeniu i leżeniu. WQ bibliotece byłem tylko kilka godzin, niewiele – żeby z przygotowanej dość dawno bibliografii pokserować odpowiednie materiały do pracy rocznej na Historię Literatury Staropolskiej. Mówiąc szczerze, znalazłem kilka ciekawych i w dziesiątkę trafiających artukułów. Np. „Kompozycja przestrzenna Kalwarii Zebrzydowskiej” w „Kwartalniku Architektoniczno-Urbanistycznym”…
Nic to. Na imieniny dostałem nieźle wydane w Znaku „Wyżnania” Św. Augustyna w tłumaczeniu i ze wstępem Zygmunta Kubiaka. Z chęcią pożarł bym je i dzisiaj w nocy, ale jutro z rana wstaję, pędzę na uniwerek po świstek i do Wojskowej Komisji Uzupełnień, bo dostałem wezwanie do wojska na… Wielki Piątek! Jednak wojskowi mają poczucie humoru?
Tymczasem biorę chwilę oddechu. Najpierw czytałem wszystkie te bardziej i mniej wspaniałe materiały do pracy, potem niedługa, ale gorąca kąpiel (a w wannie – czytanie materiałów), kolacja (dziś: tatar, wyśmienity), trochę pisania przy akompaniamencie muzyki z Festiwali Misteria Paschalia 2006 i 2007 (nawet świetnie komponuje się z tematem mojej pracy, generalnie cały Wielki Tydzień, piszę przecież o przewodniku misteryjnym z XVII wieku). I, jak już pisałem, chwila na oddech i orzeźwiającą szklankę pepsi z lodem (i wpis).
Tak wyglądał ten wieczór jeszcze kilka chwil temu:


 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS