RSS
 

Kierkegaard.

04 sie

Soren_Kierkegaard.jpg

(…) nie ma dla mnie nic wstrętniejszego nad łzy kobiece: zmieniają one wszystko, a przecież nic nie oznaczają.

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. justyna

    7 sierpnia 2007 o 10:35

    Cichym płaczem łkając
    Utopić przeszłe wydarzenia
    Tak by inni szukając
    Nie znaleźli w nas cierpienia
    Uzywając łez delikatniejszych
    Niż różanych kwiatów płatki
    Łez setek godniejszych ,
    Tłumacząc tylko sobie wypadki
    Nie być z tych co to się sztucznie cieszą
    Gdy sie należy weselić
    Humor swój zaś powieszą
    Gdy nagle cierpienie przyjdzie podzielić
    Być zaś takim
    Który cierpieniem należycie potrafi się obsłużyć
    Gdy będzie ono pokrzepieniem
    Do pracy nad sobą
    A nie głupich nadużyć
    Są tacy a wiem to na pewno.
    Ich życie może się spełniać
    Bo doświadczeni cierpienia
    Ilością pewną
    Pogodą ducha potrafią innych napełniać

     
  2. n

    7 sierpnia 2007 o 18:08

    Jak czytałem na blogu Sztuka Literacka, możliwe, że Kierkegaard rozstał się ze swoją narzeczoną celowo, by to cierpienie mogło zbliżyć go do Boga. Jeśli szukał on drogi do Boga, chciał zrobić to przez cierpienie, a zawód miłosny potrafi szalenie boleć. Pewnie robił to świadomie, bo, jak sądzę, myślał, że szuka czegoś głębszego. Może ważniejszego. Pogoda ducha chyba nie wchodzi w rachubę, jeśli chodzi o tego filozofa.

     
  3. dictaphone

    11 października 2012 o 08:16

    dictaphone…

    Kierkegaard. | nacodzien blog…

     
 

  • RSS