RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2007

Ave Maria

31 lip

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Malraux.

29 lip

1d101.jpg

Tegoż wieczoru, kiedy Rembrandt jeszcze rysuje – wszystkie sławne Cienie i cienie rysowników jaskiniowych śledzą spojrzeniem wahającą dłoń, która przygotuje im nowe trwanie poza śmierć lub nowy ich sen

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Moja gwiazda – Ryszard Berwiński

29 lip


Pod wieczór nadziei spojrzałem na ciebie –

A byłaś jak niebo we zmroku;

I gwiazda mi moja zabłysła na niebie,

A niebo mi było w twym oku. -

Jam czuwał noc całą – i oczym me znużył,

Patrzając w tę gwiazdę mych losów:

Patrzałem – myślałem: ażalim zasłużył,

To spadnie na ziemię z niebiosów; -

Patrzałem – myślałem! – Wtem gwiazda zagasła –

Noc ciemne rozwarła podwoje -

Noc ciemna minęła – i jutrznia zabrzasła –

Lecz słońce mi wzeszło nie moje. -

Bez słońca – bez gwiazdy! – A wy się dziwicie,

Ze żywot prowadzę tułaczy?

O bracia! – Kto serca przewidział rozbicie,

Ten nie dba – co Bóg mu przeznaczy!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Le Carnaval des Animaux – Camille Saint-Saëns

23 lip

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Córka czy kurwa?

19 lip

terborch10xv0.jpg

Fragment Powinowactw z wyboru Goethe’go:

Jako trzeci obraz wybrano tak zwane
Ojcowskie upomnienie Terburga. Któż nie zna tego obrazu z wspaniałego miedziorytu naszego WIllyego?Założywszy nogę na nogę siedzi szlachetny, rycerski ojciec i zdaje się przemawiać do sumienia stojącej przed nim córki. Wspaniałą jej postać, otuloną w białą, bogato sfałdowaną suknię z atłasu, widzimy wprawdzie z tyłu, ale czujemy, że cała jej istota pełna jest skruchy. A że to upomnienie nie jest gwałtowne i zawstydzające, znać z miny i gestów ojca. Tymczasem matka stara się ukryć zakłopotanie, utkwiwszy wzrok w kielichu wina, który miała wychylić. (…) to żywe naśladownictwo, bez wątpienia wspanialsze aniżeli oryginał, wywołało ogólny zachwyt. Nie było końca ciągłym wywoływaniom, a zupełnie naturalna chęć, żeby owej istocie, której dość napatrzono się z tyłu, móc zajrzeć w oczy, do tego stopnia opanowało widzów, że jakiś wesoły, niecierpliwy figlarz ku radości wszystkich zawołał głośno słowa spotykane niekiedy na końcu stronicy tournez, s’il vous plait. Zbyt dobrze jednak znali swe prawa przedstawiający i zbyt dokładnie pojęli istotę gry aktorskiej, by poddać się życzeniom ogółu. Zawstydzona córka nadal stała spokojnie, nie pozwalając widzom dostrzec wyrazu swej twarzy, ojciec nadal siedział w swej upominającej pozie, a matka nie podnosiła nosa i oczu sponad przejrzystego kielicha, z którego wina nie ubywało, choć zdawało się, że zeń pije.

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Przedwojenne kino polskie – „ABC miłości”

18 lip

447_3.jpg

Kolejna świetna komedia, niestety – nie w całości. Zachował się godzinny fragment tego filmu, który nadawał kanał Kino Polska. W pewnym momencie akcja urywa się i przechodzi o kilkanaście, kilkadziesiąt minut w przód, co jest dość chaotyczne, bo w tym czasie najwyraźniej dużo się działo.
„ABC miłości” (1935) to perypetie sklepikarza Wincentego Poziomki, jego szefowej Basi (mała dziewczyna dziedziczy sklep), dobermana Teofila, sprzedawczyni Helenki i artysty rewiowego Krupkowskiego (w rolę tą wcielił się Kazimierz Krukowski…).
Wincenty Poziomka (rola Adolfa Dymszy, który ukazuje w kilku momentach nie tylko świetny talent komediowy, ale także dramatyczny, ciężko mi to opisać, to należy zobaczyć – jego wypowiedź, kiedy wchodzi do zdemolowanego sklepu czy wcześniej, kiedy marzy mu się kariera sceniczna) to marzyciel, człowiek optymistyczny. Mistrz Krupkowski to hipochondryk, nadęty bufon, ale w bardziej śmieszny niż nieprzyjemny sposób. Kiedy Poziomka zastępuje Krupkowskiego na scenie, wybucha niemałe zamieszanie. Niestety, ciężko powiedzieć jak się to rozwija z powodu braku tych minut, natomiast film warto zobaczyć choćby dla tych samych powodów, o których pisałem wcześniej. Nienachalny, inteligentny humor (znów, może trochę zbyt naiwny), świetna gra aktorska (nawet małej Basi, dzieci w filmach rzadko grają znaczącą rolę, tutaj jest podobnie), cudowna polszczyzna – słowem, film z zaginionego świata.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Przedwojenne kino polskie – „Antek Policmajster”

07 lip

po.149986.jpg

„Antek Policmajster” to komedia z 1935 roku z Adolfem Dymszą w roli tytułowej. Wyreżyserowany przez Michała Waszyńskiego (jednym ze scenarzystów jest Anatol Stern) film jest kolejną komedią omyłek. Akcja filmu opiera się na przygodach Antka Króla, drobnego handlarza z warszawskich targowisk, który przypadkowo wplątuje się w sprawę fałszowania pieniędzy. Jego dobry przyjaciel grał w „orła i reszkę” na targowisku, robiąc ludzi w balona – miał dwie monety, z których jedna po obu stronach miała orły, a druga reszki. Kiedy podczas zamieszania policja zatrzymuje Antka, oskarżają go nie tylko o fałszerstwo, ale o próbę obalenia ustroju. Akcja filmu dzieje się bowiem jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości, zatem płaci się w kopiejkach, a prawa piszą Rosjanie. Ostatecznie Antek dostaje wyrok wysiedlenia za próbę obalenia caratu, ucieka jednak z sali rozpraw i chroni się w pociągu przed pościgiem. Gdy w jednym z przedziałów widzi uśpionego alkoholem Rosjanina, ubiera jego mundur oraz czapkę. Rosjanin ten to brat ministra, który został mianowany nowym policmajstrem (szefem policji) w niedużej rosyjskiej mieścinie. Kiedy pociąg dociera do końcowej stacji, Antek jest wzięty za nowego szefa policji, co z początku go konfuduje, natomiast po czasie sytuacja ta zaczyna mu się podobać. Pomaga na przykład Polakowi, który został zamknięty za posiadanie kartki z nadrukowanym herbem Polski. Gdy rosyjski policjant omawia przewinię Polaka, Antek mówi, że i orzeł rosyjski powinien być jak Polski, bo ten przecież jest naturalny – ma jedną głowę, a nie dwie, jak ten umieszczony na rosyjskim herbie.
Adolf Dymsza to człowiek legendarny, wielka postać komedii przedwojennej. Ma wielki talent aktorski i szczególnie pasuje do ról takich niegroźnych, przyjemnych w gruncie rzeczy rozrabiaków. Jest trochę jak dziecko, bawi się sytuacjami, w jakich się znajduje. Jak śpiewa na początku filmu, „ja nie płaczę, ja nie wzdycham, ale śmieję się na głos”. Takie jest przesłanie tej prostej, przezabawnej komedii z iście hollywoodzkim happy endem.

P.S.
Dodaję tekst piosenki napisanej przez Henryka Warsa, pod tytułem „Oj Diridi”:


Ja już taką mam naturę
od szczeniackich swoich lat,
że ja śmieję się z wszystkiego
i że gwiżdżę wciąż na świat.
Jeśli czasem jest mi ciężko
lub mi figla spłata los
ja nie płaczę, ja nie wzdycham,
ale śmieję się na głos.

Oj diridi, od diridi, rach ciach ciach
jutro się odczepi bida, rach ciach ciach
a jak bida się odczepi, rach ciach ciach
znów będzie lepiej, hop siup.

To jest życie hokus pokus,
zwykły hazard, zwykła gra
albo orzeł albo reszka,
raz się ni ma raz się ma.
Jeśli wygrasz to w porządku,
wtedy bracie rób co chcesz,
a jak przegrasz też się nie martw
tylko ze mnie przykład bierz.

Oj diridi, oj diridi, rach ciach ciach
przede wszystkim dobra mina, rach ciach ciach
potem całus i dziewczyna, rach ciach ciach
reszta to bujda, hop siup.

Najważniejsza rzecz, humorek
i na lekko wszystko brać.
Trzeba budzić się z uśmiechem
i ze śmiechem kłaść się spać.
Po co martwić się i smusić
i narzekać wciąż na brak,
lepiej śmiać się ze wszystkiego
i powiedzieć sobie tak:

Oj diridi, oj diridi, rach ciach ciach
wszystko bzdury, nos do góry, rach ciach ciach
wciąż wesoło chociaż goło, rach ciach ciach
reszta to frajer, hop siup.

I ho i lu, proszę państwa nabrać tchu
I raz i dwa, proszę państwa zaczynamy,
proszę śpiewać to co ja.

Oj diridi, oj diridi, rach ciach ciach
wszystko bzdury, nos do góry, rach ciach ciach
wciąż wesoło chociaż goło, rach ciach ciach
reszta to frajer, hop siup.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wind – Akeboshi

05 lip

Ładny tekst, więc wstawiam jego zapis dla ułatwienia:


Cultivate your hunger before you idealize.
Motivate your anger to make them all realize.
Climbing the mountain, never coming down.
Break into the contents, never falling down.

My knee is still shaking, like I was twelve,
Sneaking out of the classroom, by the back door.
A man railed at me twice though, but I didn’t care.
Waiting is wasting for people like me.

2x
Don’t try to live so wise.
Don’t cry ’cause you’re so right.
Don’t dry with fakes or fears,
‚Cause you will hate yourself in the end.

You say, „Dreams are dreams.
„I ain’t gonna play the fool anymore.”
You say, „‚Cause I still got my soul.”

Take your time, baby, your blood needs slowing down.
Breach your soul to reach yourself before you gloom.
Reflection of fear makes shadows of nothing, shadows of nothing.

You still are blind, if you see a winding road,
‚Cause there’s always a straight way to the point you see.

2x
Don’t try to live so wise.
Don’t cry ’cause you’re so right.
Don’t dry with fakes or fears,
‚Cause you will hate yourself in the end.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Przedwojenne kino polskie – „Piętro wyżej”

05 lip

516_4.jpg

Film pt. „Piętro wyżej” został wyreżyserowany przez Leona Trystana w 1937 roku. Uważany za jedną z lepszych komedii polskich stworzonych przed Drugą Wojną Światową. Jak w wielu filmach z tamtego okresu, i tutaj bardzo mocną stroną filmu jest gra aktorska, szczególnie w wykonaniu Eugeniusza Bodo i Józefa Orwida. Grają oni, odpowiednio, Henryka i Hipolita Pączków. Nazwiska są jak najbardziej zbieżne, natomiast charaktery przeciwne. Henryk to spiker radiowy, lubiący bale, wielki miłośnik jazzu. Hipolit to człowiek klasyki, konserwatysta, dla którego jazz to tylko jazgot. Wystarczy dodać, że oboje mają swoje zespoły (odpowiednio – jazzowy i klasyczny), komedia omyłek i kłótni sąsiedzkich gotowa. Wszystko pięknie nakręcone, scena najpierw pojedynku jazzmanów i muzyków Hipolita, a potem ich wspólna gra na antenie radia (świetnie uzupełniają się, mimo różnic) to majstersztyk. A zatem świetna muzyka, piękna gra aktorska i przedni, nienachalny humor (dzisiaj to rzadkość, może wcześniejsze produkcje Allena, może „Inwazja barbarzyńców”) czynią film „Piętro wyżej” wartym polecenia – i zobaczenia!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS