RSS
 

*** (Zawsze kochałem…) – Francesco Petrarca

24 mar

Strasznie to naiwny wiersz. A moze nie?


Zawsze kochałem, kocham dziś tak samo,

Z dnia na dzień kochał będę coraz mocniej

Najsłodsze miejsce, dokąd wraca za mną

Płacz, kiedy miłość serce gnębić pocznie.

I postanawiam kochać każdą chwilę,

Która mi błahe sprawy odsuwała.

I tę najwięcej, com jej winien tyle,

Bo z jej natchnienia chciałbym dobrze działać.

Kto kiedy widział, aby tyle rzeczy

Mogło na serce moje naraz natrzeć?

Bólu najdroższy! Ty mnie z ran wyleczysz.

Miłości, z jakąż mnie siłą hartujesz!

W pragnieniu rośnie nadzieja: inaczej

Zginąłbym teraz, gdy smak życia czuję.

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. matylda

    24 marca 2007 o 18:17

    „Miłości, z jakąż mnie siłą hartujesz!”

    No z tym to się chyba nie możesz nie zgodzić.

    Może i wiersz naiwny i dość jednostronny aleczy przypadkiem nie najbardziej prawdziwy z wszystkich, które o miłości traktują? Kiedy będziesz w Polsce? Tęsknimy …

     
  2. N

    25 marca 2007 o 09:34

    I chyba właśnie przez to jedno zdanie wybrałem ten wiersz. A kiedy będę w Polsce to chyba tylko Bóg wie w tym momencie.

     
 

  • RSS