RSS
 

Dzisiaj druga rocznica mojego slubu.

30 lip

Wyobrazalem sobie dzisiaj wlasny pogrzeb, zaraz po rozmowie z zona. Umyslilem sobie, ze sie powiesze, zostawie piekne listy samobojcze, w ktorych najwazniejszym przeslaniem byloby „umieram z milosci, czy jest cos piekniejszego?”. Zlosliwie napisalbym pewnie tez „wiecznosc spedze w piekle”, bo przeciez tam Bog wysyla samobojcow (a ja nie kontestuje tego). Ogladam Kubusia Puchatka i swiat tam wydaje sie piekny, bo prosty, kolorowy. Te postaci mowia ladnie, powoli, spokojnie. Nie mozna marzyc przeciez o takim swiecie tutaj. Wyslalbym tez list do Pilcha, chwalac jego „Pod Mocnym Aniolem”, napisalbym „czymze wiec jest ta milosc? Panu zwrocila zycie, a mi je odebrala…”.
Nie zgadzam sie z twierdzeniem, ze milosc nie jest najwazniejsza w zyciu. Oczywiscie mozna zamknac sie w sobie i zyc, pracowac, moze nawet zalozyc rodzine, ale przeciez to bedzie tylko ten platonski cien z jaskini. Nie plujcie na mnie tylko dlatego, ze uwierzylem w jakies piekno na swiecie. Ja chcialbym wspolczucia i placzu. Wyobrazalem sobie moj pogrzeb, na ktorym byliby chyba wszyscy wazni ludzie z mojego zycia, wszyscy plakaliby, przejrzaliby na oczy poprzez lirycznosc moich listow i ich przypieczetowanie moim samobojczym czynem, zrozumieliby, ze to wlasnie wiez z druga osoba jest najwazniejsza na swiecie, bo poprzez taka malzenska milosc tylko mozna nie czuc samotnosci.
Ale teraz zastanowmy sie co sie stanie z osoba, ktora zostala obdarowana miloscia, a potem ja stracila? To jest sytuacja wstretna, okropna i bardzo bolaca. Milosc ma w sobie cos z wiary w Boga – gdyby ktos naprawde uwierzyl w Boga, a potem wiare ta stracil, czulby sie jak kilkudniowy mieszkaniec Nieba. Mowiac prosciej, dostac cos najswpanialszego i najczystszego, a potem stracic to, czyni z naszego zycia tesknote i cierpienie do konca dni naszych. To gorzej, jak nie wierzyc w Boga wcale, wtedy chyba mozna przezyc. Odrzucony przez milosc czuje sie jak odrzucony przez Boga (a on nie dal mi laski wiary, chociaz kto wie, moze to we mnie kielkuje? Moze dostane cos za cos? Ach, jak to brzmi, niczym nikczemny targ.). A czlowiek odrzucony przez Boga na co liczyc moze?
W tym momencie bardzo cierpie, znowu plakalem az do bolu gardla, nikt tez nie potrafi do konca zrozumiec co sie ze mna teraz dzieje, ja sam tego nie pojmuje.
Ja chyba juz sie nie boje, jestem po prostu, zwyczajnie, zmeczony.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS