RSS
 

Archiwum - Luty, 2006

Muzyka i zegar to matematyka.

27 lut

Juz nie powinienem pisac, ze boje sie zostac jednym z ludzi – juz sie stalem czlowiekiem. Boje sie jednak. To troche tak, jakby spadac w gleboka przepasc – spadlem juz, lece, wiem co mnie czeka – ale sie boje. Moze dlatego sie boje? Wiem, oczywiscie, ze juz nic zmienic nie moge. Juz nie zobacze zadnej pomocy. Kilka rozdzialow tej czy innej ksiazki potrafi jeszcze przywrocic niejaki spokoj (spokoj?) duszy, ale chyba tylko po to, bym mial sile miec otwarte oczy. By widziec, ze spadam, ze otchlan gdzies sie konczy, ze ziemia jest twarda i najezona ostrymi skalami. Rytm muzyki albo dzwiek wskazowek zegara trzymaja mnie w ryzach, jak gwizd fabrycznego dzwonka zwolujacego ludzi do pracy. Odglosy te takze przypominaja mi gdzie jestem i gdzie byc nie moge i nie bede, czyli sa w jakis sposob straznikami mojego wiezienia.
Absolutnie nic udac sie nie moze i wlasnie bezuchronnosc takich wnioskow jest najbardziej przerazajaca. Dlatego wlasnie sie boje.
Tutaj juz nie chodzi o pytanie, o to jaka podjac decyzje. Juz za pozno na to. Teraz moge tylko patrzec na cien swojego zycia i obserwowac ten sitcom, bedac jedynym widzem ktory sie smieje.
Takiej samotnosci i tego strachu opisac nie sposob.
Jestem tak bardzo swiadom lancuchow, ktore ograniczaja moje ruchy – ta swiadomosc boli, okropne sprawia cierpienie, ale tez jakiegos rodzaju, nie wiem, radosc?, spelnienie? A moze urzeczywistniajace rzeczywistosc dowody istnieja? Pewnie ze tak.
Gdybym byl w stanie wyrazic to co czuje! Wtedy chociaz literatura bylaby wyzwoleniem. Jest tysiac cel w ktorych siedze, niczym cebula jedna w drugiej zamkniete. Albo niczym matrioszki, co za roznica?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Speculum.

26 lut

Dzisiaj po raz pierwszy w zyciu nie poznalem swojego odbicia w lustrze.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wampir

24 lut

Vampire-1895-Print-C10008497.jpeg

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Popioly

23 lut

munch_ashes.jpg

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Krol Nieskonczonego Czasu

22 lut

Widzialem dzisiaj Hamleta, tym razem przedstawionego w latach okolo trzydziestych dwudziestego wieku. Przechodzac z samochodu do mieszkania, oczywiscie juz po spektaklu, przez chwile patrzylem sie na gwiazdy i wyjatkowo nie zmiazdzyl mnie ogrom swiata i wszechswiata, ale przeciwnie – dziwnie mnie ten widok ukoil, byl dowodem na to, ze wszystko dziala, albo ze chociaz czesc dziala. Ze sa jakies stale i mimo wszystko, mimo mnie samego, nadal, niewzruszenie calkowicie, bedzie dzialalo. To mysl krzepiaca, chociaz tylko czasem, tylko kiedy mam odpowiedni nastroj. By poczuc sie poza soba, stanac obok siebie i popatrzec na swoje, zwyczajne, zycie. Troche w tym stoicyzmu, troche negacji czy po prostu negatywno-realistycznego podejscia do tematu, nie jestem pewien czego wiecej. Moze to po prostu optymizm.
Wiem natomiast, ze przez dzisiaj, przez chwile, czulem spokoj, troche jakby pogode ducha, zgode na swiat i relaks spowodowany zrzuceniem z barkow calego swiata. Przeciez nie jestem Atlasem, wiec czemu sie zamartwiac?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Piatek

11 lut

Kolejny dzien, kolejny miesiac, kolejny rok. Pije piwo, slucham programu politycznego – i juz nawet nie denerwuje sie! Tak. Musze zrobic pranie, drugi dzien chodze w jednych bokserkach. Jestem troche glodny, troche chce mi sie czytac. Buszuje po Inernecie. Obmyslam jutrzejszy dzien – basen, silownia, a potem? Sklep, kino, clubbing? Moze telewizja i Xbox 360? Musze przepisac prace, kompletnie ja przemontowac. Troche poczytam, poucze sie na test z psychologii. Poogladam telewizje, pogram na konsoli, moze pojde do sklepu, kina. A potem co? A w ciagu… ? A teraz? Pewnie poslucham muzyki.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS