RSS
 

Archiwum - Październik, 2005

W zyciu piekne sa tylko chwile.

19 paź

Tak naprawde to jeszcze nigdy tak dobrze nie rozumialem tej, jak mi sie kiedys zdawalo, hedonistycznej frazy. Nic nie ma w sobie z hedonizmu to zdanie, jest raczej smutne, i moze wlasnie dlatego tak bardzo prawdziwe.

Tylko mezczyzni potrafia plakac.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

A o co chodzi ?

16 paź

Odpowiadajac na czyjes pytanie dotyczace zycia powiedzialem cos, w co chyba naprawde wierze – albowiem napisalem, ze zycie nie jest ani dobre, ani zle, co najwyzej rozczarowujace. Jakie to jest przykre, czasem latwo mi sie z ta prawda pogodzic, w czasach racjonalnego przeblysku, uwielbiam takie chwile bo wtedy czuje sie jakbym naprawdie posiadal swoje zycie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Daje mi poczucie spokoju.

10 paź

Rzadko, zbyt rzadko, zastanawiam sie skad we mnie ten wielki spokoj. Rozne zawieruchy, wzloty i upadki, wstrzasy czy radosci zdaja sie trwac krotko. W niektorych momentach wydaje mi sie, jakbym jednak w cos wierzyl, a moze na odwwrot – jakby jakas wielka i potezna sila wierzyla we mnie. Ech, jakie grafomanskie brednie.

Coraz czesciej potrafie byc poniesiony przez muzyke.

Nie czuje nic. Nie mam uczuc, nie mam mysli, nie szukam celu czy sensu, nie szukam przyczyn ani powodow. Wstyd mi, jestem jak kukla, nienawidze siebie albo zbyt czesto przekonuje sie, ze brak emocji zwiazany jest ze spokojem jaki jest we mnie, z moja moze dojrzaloscia prawdziwa. Tak naprawde nic nie czuje. Moje zwiotczale cialo zbyt czesto przypomina mi o tym, jak bardzo malo dla mnie znaczy „bardzo”. Boli mnie glowa a nie moge siegnac po tabletki, moze ten bol to jedyna rzecz jaka czuje naprawde, a nie falszywie, jaka mnie spotkala ostatnimi czasy. Doszedlem do stanu w ktorym zwykly bol glowy jest jedynym wydarzeniem wartym wspomnienia, albowiem wszystko inne zniklo. Jakby wszystko sie zamazalo i stalo lepkie, przez co poruszam sie wolniej i coraz bardziej ociezale a wiem zarazem, ze to pewnie nie wszystko inne stalo sie lepkie i zamazane a moje postrzeganie wszyskiego innego stalo sie niesmaczne i niemile w dotyku. Nie potrafie zrozumiec obrazow, nie slucham dzwiekow, a moje oczy tylko patrza na litery, na slowa z nich utworzone, na zdania i cale strony, ale nie widza kompletnie nic. Te piekne frazesy, te z takim kunsztem napisane zdania, ta wspaniala atmosfera – wszystko przestalo do mnie przemawiac. Jedyne o czym mysle do moj bol glowy. Jedyne czym zyje to bol glowy. Jakby tabletka na jego ukojenie stala sie Ziemia Obiecana, ogrodem Edenu czy innym nieosiagalnym a wspanialym i przezroczystym swiatem, nieistniejacym. Nienawdze siebie, bo nie potrafie szanowac starosci. Brzydze sie soba bardziej niz brzydze sie swiatem, a brzydze sie nim bardzo. Moze wielkie slowa sa zalosne, ale tak sie wlasnie widzie, totez jedynymi racjonalnymi osobami na Ziemii staja sie dla mnie samobojcy, ktorzy jakoby poznali tajemnice wszechswiata i postepujac zgodnie z jej wytycznymi w spokoju pociagaja za spust czy skacza do pedzacej albo szalenie albo zgodnie z planem (czyim?) wody.
Trzeba ubrac mysli w karb jakiegos sensu, jednak jakie to ma znaczenie w dniach, kiedy jedyna rzecza warta mysli jest ciagly i wyniszczajacy bol glowy, doswiadczenie calkowite.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS