RSS
 

Keeping Up Appearances

23 wrz

Jest tyle rzeczy, o ktorych chcialbym albo i nie rozmawiac. Nie mam pojecia od czego zaczac, bo czy da sie wprowadzic do takiego stanu jakakolwiek systematyke ? Moze niektorzy potrafia.
Czuje ogrom swiata (co jest swiat, co mam na mysli piszac swiat – istnienie, byt?), jego malosc zarazem. Wszystko to sprowadza sie do bezsensu, albo tez sens jest dla mnie nieuchwytny, ale w tej chwili nie wierze ze dla kogokolwiek jest uchwytny, zrozumialy.
Madry smutek.

 
Komentarze (9)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. M

    23 września 2005 o 14:55

    jednym zdaniem targają Tobą sprzeczne emocje? czy dobrze rozumiem, że trwasz w jakimś stanie rozdwojenia? czy może po prostu nie wchłonęło Cię jeszcze amerykańskie życie i stęskniony za Ojczyzną cierpisz będąc jednocześnie najszczęśliwszym Mężem na świecie?

     
  2. Nacodzien

    24 września 2005 o 06:12

    A dupa tam, pisalem to po spozyciu czterech roznych win.

     
  3. M

    24 września 2005 o 09:47

    Taaak, zdecydowanie najlepsze i najprawdziwsze notki wychodzą Ci jak kogoś cytujesz. Sam ładnie piszesz tylko pod wpływem… :)

     
  4. Nacodzien

    25 września 2005 o 13:52

    A oni myslisz jak pisali ?

     
  5. M

    26 września 2005 o 10:28

    myślę, że po prostu jesteś mało ciekawym człowiekiem i nie masz nic ciekawego do powiedzenia :)

     
  6. Nacodzien

    28 września 2005 o 01:29

    To moze nie mysl tyle, bo sobie krzywde zrobisz.

     
  7. M

    28 września 2005 o 11:16

    To może raczej staw czoła prawdzie i przyznaj się, że mam rację…

     
  8. Nacodzien

    29 września 2005 o 01:05

    Nie mam slow po prostu.

     
  9. M

    30 września 2005 o 08:40

    Nic nowego … :)

     
 

  • RSS