RSS
 

Archiwum - Marzec, 2005

Ważny nieważny wpis niepoważny

14 mar

Cholernie interesuje mnie, a pewnie i Ciebie, Czytelniku (czyli mnie, skoro jestem jedynym czytelnikiem swego bloga, co okazyjnie się zmienia) czy kiedyś napiszę jakiś ładny wpis. Ładnie napisany, z sensem, z ciekawym językiem, z interesującą formą, z przesłaniem i tak dalej. Masz może nadzieję, że to już teraz? Porzuć płonne nadzieje, bo, jako mówi przysłowie, „nadzieja matką głupich” (but then again „każda matka kocha swoje dzieci”, cokolwiek miałoby to pomóc). Innymi słowy słucham możdżerowskiego Pubu 700, który dostałem na urodziny od polonisty z Liceum, wypiłem całe wino porzeczkowe, jakie latem zakisiłem (wspaniały czas – obieranie porzeczek ze swoją żoną, mimo że to zajęcie czaschłonne, to jednak bardzo miłe pozostawia wspomnienia. Przynajmniej byliśmy razem…). Powróciło mi – straszliwa tęsktnota, która z prześwietnymi przerwami, gdy jesteśmy razem, cały czas mnie gniecie. Czy lenistwo jest więc powodem mojego ogólnego zaniedbania – studiów, pracy, higieny – czy taka quasi-depresja? Boję się tak myśleć, bo jeśli jest inaczej to za łatwe to wytłumaczenie. „Przedziwne rzeczy bają kochankowie”. Miejsce na pewno jest niewłaściwie, jestem wyrwany z kontekstu, nie jestem tam, gdzie być powinienem, czuję się jak… palec drwala, hehe.

Jestem nikim. Przynajmniej bez mojej miłości. Zgubiłem się, byłem zgubiony, ogólnie czuję się jak zdrapany strup.

Piję na umór i codziennie, bez przerwy. Pomaga, przynajmniej zawsze mogę pomarzyć, że to jednak jest dla wzmożenia egzystencji, a nie dla zabicia bólu czy innych przykrości.

Grafomania mnie gwałci, bierze we władanie, jak brudną szmatę od mopa.

Szmira, szmira, szmira.

Najgorsze jest jedno – mam mnóstwo rzeczy do powiedzenia, napisania, być może nawet ciekawych – ale nie potrafię ich napisać, powiedzieć. Jak więzień, a więzieniem moim moje własne ograniczenia.

„Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział to, co pomyśli głowa”. Not a chance. Myśli płytkie, język poszarpany.

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Znowu kocham, e, znaczy się: wciąż kocham.

09 mar

Tę samą kobietę, którą kochałem przed czterema laty. Albo może w której zakochiwałem się przed czterema laty, w której być może nadal się zakochuję. Być może? Tak, bo nie można być pewnym wszystkiego.
Inna refleksja mnie naszła: albowiem sądze, że bardzo duży wpływ na życie mają dwie rzeczy: mianowicie seks i alkohol. Zdaje się, że wszyscy piją i wszyscy, jeśli nie uprawiają seksu, to przynajmniej myślą o nim. Jedna rzec może mnie naszła poprzez nadużycie, inna poprzez post, łatwo się domyśleć co jest co, nieprawdaż? Innymi słowy chcesz czy nie chcesz musisz i powinieneś się skupić na jednej rzeczy. Być może najlepiej by było dla Ciebie i świata, byś skupił się na miłości. Bo o ile seks może być jej dopełnieniem, to alkohol marnym substytutem, bynajmniej nie trwałym na te wszystkie lata.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Iwaszkiewicz dla każdego

07 mar

index.php?act=Attach&type=post&id=16

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS