RSS
 

Bliżej

06 lut

Życie nawet nie wiem jak bardzo by chciało, to jednak nie może być proste. Wszystko się komplikuje, ale to za mało – wszystko, co już jest pokręcone zakręci się jeszcze raz. Boże jedyny, jaką stworzyłeś planetę pełną emocji tak skrajnych i tak ciężkich do zrozumienia… Dupa. W emocjach najważniejsze i najbardziej bolące jest to, że nie da się ich wytłumaczyć w żaden racjonalny sposób, a rozumowanie można włożyć do zmoczonej kieszeni. Powiem inaczej: nigdy nie wiesz co się stanie, możesz planować a wtedy plan się zburzy, możesz łapać dzień, a będzie to codziennie dzień świstaka. Tutaj zdecydowanie nie chodzi o pustkę, wypranie z emocji – po prostu gesty już nie sa tak teatralne. Może gesty w ogóle zanikają, a racjonalne zachowanie zupełnie nie daje sobie rady z emocjami (które, jak już wspomnieliśmy, rozumowe nie są) i stąd rodzi się uczucie strachu. Wchodzisz do domu i w jednej chwili czujesz się bosko, mimo że z ciężarem na sercu – ale chcesz zapamiętać tą chwilę. Następnie zostajesz zabity chociaż będziesz żył i prosperował jeszcze przez lata. W momencie, gdy Twoje szczęście – nie, gdy Twoje życie jest złamane (w chwilę po sytuacji, którą chciałeś zapamiętać na zawsze) zadajesz sobie ból. Masochizm przy tym to betka, zabawa dla dzieci i kretynów. Tutaj jest coś dużo poważniejszego i mrocznego – w tym miejscu, w tej chwili właśnie rozumowanie zupełnie wysiada, gdy dochodzi do wniosku, że rola racjonalizmu została zdewaluowana (i choć wiadomo dlaczego, to nie wiadomo co dalej). Mówiąc prościej: idziesz sobie przez życie i nawet jeśli świadomy własnego szczęścia, to jednak widzisz nieszczęśników. Tym bardziej przerażają Cię oni, że czasem sam widzisz swoje odbicie w ich twarzach, a tego boisz się najbardziej na świecie, bo wtedy zostanie złamane Twoje życie. Inaczej – to jak z wypadkiem, który właśnie Ci się przydarzył – pytasz Boga „Dlaczego ja?”. Z tą fundamentalną różnicą, że może nawet nie tyle zrozumiesz, co poczujesz dlaczego, to jednak śmierć będzie tysiąc razy bardziej śmiercionośna niż na przykład wypadek samochodowy. Podsumujmy – mimo, że życie póki co (nieszczęsne „póki co”!) jest da Ciebie naprawdę łaskawe i spijasz je świadom tego szczęścia, czasem przydarzy się zauważyć nieszczęśnika (nieszczęśnik w innym znaczeniu niż nieudacznik czy człowiek, któremu spłonął dom-budynek) a wtedy boisz się i drgawki przez Ciebie przemawiają, bo tak jak widzisz wypadek i cieszysz się, że to nie Ty (ale mogłeś być Ty!), tak i teraz boisz się, że Twoje szczęście czy może po prostu spokojne życie może być złamane, a naznaczony będziesz tysiąc razy, spalony żywcem wewnętrznie i nawet jeśli życie pozornie wróci do normy, to jednak doświadczenia nie pozwolą Ci już nigdy spać spokojnie. Tego się boję naprawdę i może dlatego oglądam TE filmy.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS