RSS
 

Rozmowy przy winie

07 maj

Pokój jest nieduży, skórzana sofa i takież dwa fotele. Nieduży stolik, drewniany – na stoliku dwie nadpite lampki wina białego, kilka gazet, zapalniczka i popielniczka. Ogolnie nieład. W tle dźwięki – radio bądź telewizja. Każda z kobiet siedzących na fotelach lekko zwrócone do stolika, trzecia kobieta, siedząca na sofie, na wprost stolika. Powoli zmierzcha

KOBIETA 1

Och, taak – dzieci. Moja koleżanka, Karolina, od jakiegoś czasu pracuje przy dziecku…

KOBIETA 2 przerywa


KOBIETA 2

Karolina? A, ta ze szkoły?

KOBIETA 1

No pewnie, że ta. No więc pracuje u jakichś profesorów z ujotu, matka tam wykłada, ojciec też chyba profesor. I Karolina mówiła, że dziecko, mimo swoich 5-ciu lat, zna takie słowa jak „maniery”, a jak kiedyś ją przezwało to nawet nie wiedziała, co to słowo znaczy.
Kiedyś bawiło się w piaskownicy i coś dłubało w piachu, a rodzice mu nie pozwolili.

KOBIETA 2

Przecież takim dłubaniem można się się dużo nauczyć, na przykład jak glistę wydłubie to będzie wiedział…

KOBIETA 1

Właśnie. I to dziecko bajek się boi, Czerwonego Kapturka się boi. Bo to chyba rodzice je tak wychowują, że te dzieci nie mogą się bawić czy coś, ale dużo wiedzą.

KOBIETA 3

Te dzieci nie mogą być szczęśliwe…

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. provillus hair

    10 października 2012 o 15:58

    provillus hair…

    Rozmowy przy winie | nacodzien blog…

     
  2. enregistreur vocal

    11 października 2012 o 19:08

    enregistreur vocal…

    Rozmowy przy winie | nacodzien blog…

     
 

  • RSS